Trzy sposoby na monitoring mediów
Pierwszy to praca ręczna. Ktoś z zespołu każdego ranka otwiera portale, sprawdza wyszukiwarkę, alerty i media społecznościowe, a potem zapisuje wyniki w arkuszu albo mailu. Nie kosztuje abonamentu, kosztuje czas ludzi.
Drugi to agencja monitoringowa. Zewnętrzna firma przegląda prasę, radio, telewizję i internet, a Ty dostajesz raport, zwykle z opłatą zależną od zakresu źródeł i liczby haseł. Wyceny bywają niejawne i trzeba o nie pytać indywidualnie.
Trzeci to narzędzie z gotowym raportem. Wpisujesz markę, osoby i frazy, a rano dostajesz zestawienie z tytułem, źródłem, cytatem i oceną tonu. Cena jest jawna i miesięczna, bez rozmów handlowych.
Ile naprawdę kosztuje przegląd ręczny
Przyjmij kwadrans dziennie na jedną markę. To około pięciu godzin miesięcznie, czyli przy koszcie godziny pracy specjalisty rzędu 80 zł brutto dla pracodawcy wychodzi 400 zł miesięcznie za jedną markę. Przy trzech markach rachunek rośnie do 1200 zł. Podstaw własną stawkę i własny czas, bo wynik zależy od nich, a nie od cennika.
Do kosztu czasu dochodzą dwie rzeczy, których nie widać w arkuszu. Pierwsza to wzmianki, które umykają, bo nikt nie sprawdza portali lokalnych w sobotę. Druga to rotacja: gdy osoba prowadząca przegląd odchodzi albo idzie na urlop, raportu po prostu nie ma. Ręczna metoda działa, dopóki ktoś pamięta, a to słaba gwarancja przy kryzysie.
Kiedy sensowna jest agencja monitoringowa
Agencja wygrywa tam, gdzie narzędzie internetowe nie sięga. Chodzi o prasę drukowaną, radio i telewizję, pełne teksty artykułów z archiwum oraz o potrzebę certyfikowanego zestawienia, na przykład do sprawy spornej. Jeśli Twoja komunikacja opiera się na tytułach papierowych albo na antenie, to jest właściwa droga.
Jeśli Twoja widoczność jest głównie w sieci, czyli portale, serwisy branżowe i media lokalne online, płacisz w agencji za zakres, z którego nie korzystasz. Zapytaj o cenę za jedną markę i o to, czy w tej cenie jest alert tego samego dnia. Wtedy porównanie z abonamentem staje się konkretne.
Ile kosztuje monitoring mediów w firmie przy gotowym raporcie
W Prasówce plan Start kosztuje 199 zł netto miesięcznie, a przy płatności rocznej 99 zł. Obejmuje jedną markę i 5 fraz. Plan Zespół kosztuje 599 zł netto, a rocznie 299 zł, i dodaje 5 marek, 25 fraz, alerty, raport dla zarządu oraz role w zespole. Enterprise to 1499 zł netto miesięcznie albo 749 zł przy płatności rocznej.
Porównaj to z rachunkiem z poprzedniej sekcji. Jedna marka sprawdzana ręcznie przez kwadrans dziennie kosztuje kilkaset złotych w samym czasie pracy, więc abonament Start zwraca się już przy niewielkiej oszczędności godzin. Szczegółowy rachunek opłacalności znajdziesz w artykule ile kosztuje monitoring mediów, a plany w cenniku.
Porównanie w pięciu punktach
Koszt. Ręcznie płacisz czasem i zależysz od stawki, agencja wycenia indywidualnie, narzędzie ma stałą cenę miesięczną. Przy kilku markach narzędzie zwykle wygrywa z oboma, bo koszt nie rośnie liniowo z liczbą godzin.
Zakres. Ręcznie widzisz tyle, ile zdążysz sprawdzić. Agencja obejmuje także prasę drukowaną, radio i telewizję. Narzędzie obejmuje źródła internetowe i część mediów społecznościowych, ale nie gwarantujemy wykrycia każdej publikacji.
Szybkość. Ręczny przegląd jest tak szybki, jak szybko ktoś wstanie. W agencji raport przychodzi w ustalonym rytmie, często raz dziennie. Narzędzie wysyła raport rano, a w planie Zespół i wyższych także alert o ważnej wzmiance.
Raportowanie. Ręcznie każdy raport trzeba złożyć samemu. Agencja dostarcza zestawienie w swoim formacie. Narzędzie liczy publikacje, ton i źródła automatycznie, co przy raporcie dla zarządu oszczędza godziny. Więcej o tym w artykule raport z monitoringu mediów dla zarządu.
Elastyczność. Zmiana frazy ręcznie trwa minutę. W agencji często wymaga zlecenia i czasu. W narzędziu dodajesz markę czy frazę w panelu, a plan zmieniasz na wyższy od razu z dopłatą.
Jak podjąć decyzję w jeden wieczór
Wypisz trzy liczby. Ile marek i osób obserwujesz, ile minut dziennie zajmuje dziś przegląd i kto czeka na wynik, na przykład zarząd albo klient. Jeśli obserwujesz jedną nazwę, poświęcasz kilka minut i nikt nie czeka, zostań przy ręcznym przeglądzie i alertach. Zobacz też porównanie w artykule Google Alerts czy płatny monitoring mediów.
Jeśli marek jest kilka, przegląd zajmuje pół godziny albo ktoś co tydzień prosi o raport, gotowe narzędzie zwróci się szybciej niż agencja. Agencję wybierz wtedy, gdy kluczowa jest prasa drukowana, radio lub telewizja. Dla wielu firm najlepsze jest połączenie: narzędzie do codziennej pracy w sieci i jednorazowe zlecenie na dokładne zestawienie przy konkretnej sprawie.
Najczęstsze błędy przy wyborze
Pierwszy błąd to wybór po cenie za miesiąc bez przeliczenia na markę i frazę. Tańszy plan z jedną marką bywa droższy w przeliczeniu niż plan na pięć marek, jeśli prowadzisz kilku klientów. Drugi to kupowanie szerokiego zakresu źródeł, z którego nikt nie korzysta. Trzeci to brak właściciela: raport przychodzi, ale nikt nie jest wyznaczony, żeby go czytać i reagować.
Czwarty błąd to oczekiwanie, że ocena tonu zastąpi czytanie. Ocena jest wskazówką, która pozwala zacząć od wzmianek wymagających reakcji, ale tekst o wysokim ryzyku zawsze warto przeczytać samemu, zanim trafi do zarządu albo klienta. Piąty to ignorowanie faktury i zasad rozliczenia. W firmie liczy się faktura VAT po każdej płatności i możliwość zmiany planu, gdy zakres rośnie.
Dobrą praktyką jest start od planu odpowiadającego dzisiejszej skali. Gdy dojdzie klient, marka albo osoba w zespole, przechodzisz na wyższy plan, a do samej pracy nic nie trzeba przebudowywać. Agencja przy takiej zmianie zwykle wymaga nowej wyceny.
Jak sprawdzić narzędzie przed zakupem
Wklej w demo na stronie głównej nazwę swojej marki i sprawdź, czy format raportu pokrywa się z tym, co dziś robisz ręcznie. Demo działa w przeglądarce, a wklejone teksty nie są wysyłane na serwer. Jeśli format pasuje, wybierz plan i załóż konto, a poranny raport zacznie przychodzić od następnego dnia.
Jeśli Twój problem to nie wzmianki w mediach, tylko to, co klienci piszą o firmie w sieci, to inna sprawa i lepiej zajrzeć do serwisu z opiniami o firmach i sklepach. Monitoring mediów odpowiada na pytanie, co piszą redakcje, a nie klienci.
Zobacz, jak wygląda prasówka dla Twojej marki
Wklej teksty, wpisz markę i przetestuj demo.
Wypróbuj demo